Styczniowe klimaty nad Gardą

lungolagoDzisiaj mieliśmy tak piękny dzień, że aż muszę się nim z wami podzielić, a zwłaszcza widokami i kolorami jeziora, nieba. Co prawda wiało, jak nic dobrego, ale słoneczko zrobiło swoje.

 

 

obserwator jezioraKubę zapakowałam w ciepłe ciuchy i wybraliśmy się na rowerek nad jezioro. Ale miał frajdę, zaczepiał ludzi. Każdemu bez wyjątku, kto tylko szedł jemu na przeciw, podjeżdżał pod nogi, ale nikomu to jakoś nie przeszkadzało, wręcz wszyscy byli mili i chętni na małą pogawędkę.

 

rowerem po kamieniachMój synek wypróbował, że takim trzykołowym rowerkiem to i po kamieniach da się jeździć. Wszelkie wjazdy, podjazdy były jego, no i żeby tylko było chociaż trochę z górki „na pazurki”.

Pooglądajcie zresztą sami. Mnie urzekły dzisiaj szczególnie kolory, wszelkie odcienie błękitu, granat, białe szczyty gór na horyzoncie, wszystko idealne, zero szarości, piękna widoczność. Ach, ach, ach…

latarnia

 

beczka wina

 

skapany w sloncu

 

zimowe kolory

 

pejzaz

 

czerwona jarzebina

 

porto Moniga 01.2016

 

niebieskie niebo

 

plaza

 

za krzakami

 

rowerzysta

 

idealny spacer

Dodaj komentarz