Konfitura z fig

świeża figa
świeża figa

Dzięki dobrej sąsiadce weszłam w posiadanie świeżych pięknych dojrzałych i do tego przesłodkich fig. Nie mogliśmy ich zjeść na świeżo, wpadłam zatem na pomysł, aby zrobić trochę własnego przetworu. Dodam, że nigdy dotąd nie robiłam takich rzeczy… Ale, że mamą jestem i dla synka staram się o najlepsze, spróbowałam i takiego eksperymentu. Konfitura wyszła mi ogólnie rzecz biorąc pyszna. Super konsystencja i smak też niczego sobie.

Jeżeli ktoś chciałby skorzystać z mojego przepisu na konfiturę z fig, proponuję nie dodawać do gotowania skórek z cytrusów. Ja pogotowałam je około 1-2 godzin i dzięki temu konfitura wyszła mi nieco gorzkawa. Nam to nie przeszkadza, ale następnym razem zrezygnuję z nich na pewno.

Poniżej podaję przepis na mój eksperyment 😉

konfitura z fig skladniki

Składniki:

  • figi – moje były zielone z zewnątrz i dobrze dojrzałe
  • cukier – ja użyłam brązowego, około pół szklanki
  • miód – 1 łyżka
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • sok wyciśnięty z połowy limonki
  • kawałeczek laski wanilii

 

konfitura z fig podczas gotowania

Najpierw zostawiłam wszystko razem w garnku na około pół do godziny, następnie włączyłam gaz i gotowałam około 3 godzin, mieszając od czasu do czasu. Jak poczułam, że konfitura nabiera gorzkawego smaku, wyrzuciłam z niej skórki cytrusów. Lekki posmak jednak pozostał, dlatego proponuję nie dodawać ich w ogóle. Na sam koniec wyrzuciłam również laskę wanilii. Dobrze wystudziłam i na noc wstawiłam do lodówki. Następnego dnia zagotowałam ponownie i pogotowałam około 1-1,5 godziny. Jeszcze gorącą przełożyłam do dwóch małych sparzonych słoiczków (aż tyle mi jej wyszło ;)) i odwróciłam do góry dnem aż do wystudzenia.

Smacznego :)

konfitura z fig
konfitura z fig

Dodaj komentarz